• 0_adwent.jpg
  • 01_wielkatw.jpg
  • 3_stanislaw.JPG
  • 4.jpg

Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi

Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi – dzieło świętego Arcybiskupa Felińskiego – realizuje swój charyzmat w służbie Kościołowi. Według ducha Założyciela: „Powołanie do służby Bożej w Rodzinie Maryi to wezwanie do współpracy z Chrystusem w szerzeniu Jego Królestwa na ziemi”. Idąc za głosem wezwania Bożego, Siostry składają śluby zakonne oddając swoje życie Panu. Na wzór Maryi wielbią Pana Boga modlitwą i podejmują różnorodną działalność apostolską w duchu ewangelicznej miłości, franciszkańskiej radości, prostoty i pokory. Wychowują i nauczają dzieci i młodzież w przedszkolach, domach dziecka oraz poprzez katechizację w szkołach. Jako pielęgniarki służą chorym w szpitalach i domach starców. Pomagają w duszpasterstwie parafialnym w charakterze organistek, zakrystianek, opiekunek chorych i pracują w instytucjach kościelnych.

W Denkowie, przy ul. Szkolnej 19, Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi są od 1989 r., ale Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza, którą prowadzą, swymi korzeniami sięga roku 1916. Wtedy to nosiła miano Schroniska dla dzieci i mieściła się przy ulicy Słowackiego 37. Została on założona przez Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności, którego prezesem był A. Głowacki – prezes lokalnej fabryki. Na początku, w pierwszych latach funkcjonowania schroniska, cała działalność była prowadzona przez ludzi świeckich. Dopiero w listopadzie 1927 roku została ona przekazana, z inicjatywy ks. Proboszcza parafii Św. Michała Wacława Wodeckiego, Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Od tego czasu Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności podjęło się finansowania sierocińca, trzy zaś siostry ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Maryi wybrane przez władze zakonne, zajęły się nową placówką. Miały wtedy pod opieką 23 dzieci, głównie z terenu Ostrowca Świętokrzyskiego, przeważnie w wieku od 3 do 15 lat. W 1937 roku w wynajętym budynku przy ulicy Słowackiego, oddalonym nieco od sierocińca została założona bursa dla dziewcząt uczęszczających do szkół. Podczas okupacji w 1940 roku władze niemieckie zlikwidowały Chrześcijańskie Towarzystwo Dobroczynności, a opieką nad dziećmi zajął się Zarząd Miasta. Z tego tytułu oddał siostrom w posiadanie drugi budynek do użytku w odległości 300 metrów od macierzystego. Znajdowały się w nim dwie sypialnie i dwa korytarze. Wykorzystano je jako mieszkania dla chłopców. Liczba dzieci wzrosła wtedy do 53. W 1943 roku Zarząd Miejski ponownie przejął nadzór nad sierocińcem, w którym było już 60 dzieci w wieku od 3 do 18 lat. W czerwcu 1945 r., po odzyskaniu wolności, chłopców przeniesiono do założonego innego Zakładu Wychowawczego, który znajdował się przy ulicy Piaski 21, również w Ostrowcu Świętokrzyskim. W czasach powojennych Dom Dziecka został zamknięty przez władze państwowe, a 1 września 1955 roku Dom Dziecka przemianowano na Zakład Wychowawczy dla dziewcząt niepełnosprawnych umysłowo w stopniu znacznym. Ze względu na dokonane zmiany z 36 wychowanek pozostało w placówce 20 dziewcząt. Pozostałe 16 dziewcząt musiało opuścić zakład.

We wrześniu 1989 roku siostry przeniosły się ze starego, spróchniałego, budynku do nowego obiektu w Denkowie przy ulicy Szkolnej 19. Siostry pracując na tej placówce prowadziły przez wiele lat Ośrodek wychowawczy dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. W roku 2008 w budynku dawnej przychodni powstała Placówka Opiekuńczo- Wychowawcza dla dzieci i młodzieży, których potrzeby stale lub okresowo nie mogą być zaspokajane w domu rodzinnym. Zadaniem sióstr i współpracowników świeckich jest zapewnienie dzieciom całodobowej opieki i stworzenie im odpowiednich warunków sprzyjających ich wszechstronnemu rozwojowi.

Zygmunt Szczęsny urodził się w 1822 r. w Wojutynie na Wołyniu. Żył w trudnych czasach niewoli narodowej. Choć wychowany w kochającej się rodzinie wcześnie zaznał trudu i cierpienia. Kiedy był dziesięcioletnim chłopcem umarł mu ojciec, a w kilka lat później władze carskie skazały Jego matkę Ewę Felińską na wygnanie za udział w stowarzyszeniu Konarskiego. Wraz z pięciorgiem rodzeństwa zaznał biedy i niepewności jutra. Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy pomogli sierotom zdobyć wykształcenie i samodzielnie zarabiać na życie. Szczęsny studiował matematykę w Moskwie, a później uzupełniał swe wykształcenie w Paryżu. Wielu jego kolegów prowadziło bardzo swobodne życie, a on trzymał się zdrowych zasad, które wpoiła mu matka. W 17. roku życia pisał do mamy i rodzeństwa: „upewniony jestem, że zachowując serce nieskażone, religię i miłość braterską dla bliźnich, nie zboczę nigdy z drogi prawej; są to moje jedyne bogactwa, ale nieocenione” (List do matki, 23 kwietnia 1841 r).

Po wielu poszukiwaniach usłyszał Chrystusowe wezwanie i wstąpił do seminarium duchownego w Żytomierzu. Chciał być prostym, zwyczajnym księdzem, marzył o cichej wiejskiej parafii, gdzie spokojnie będzie mógł oddać wszystkie siły w pracy wśród zwykłych ludzi. Stało się inaczej, Bóg posłał go do Petersburga, gdzie po studiach w Akademii Duchownej w 1855 r. otrzymał święcenia kapłańskie i był wykładowcą i ojcem duchownym kleryków.

Już jako młody ksiądz, nie zapomniał o biednych, zwyczajnych ludziach. Na ulicach Petersburga spotykał porzucone dzieci i opuszczonych starców. To w trosce o nich założył Zgromadzenie Rodziny Maryi.

W 1862 r. papież Pius IX mianował go arcybiskupem metropolitą warszawskim. Jako Arcybiskup prowadził wszechstronną działalność zmierzającą do odrodzenia archidiecezji. Zreformował Seminarium Duchowne, systematycznie wizytował parafie, kościoły i kaplice, instytucje naukowe i charytatywne. Szerzył w stolicy kult Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Pragnął, aby nabożeństwa majowe, ożywiające pobożność ludu, „przyczyniły się do wzrostu życia religijnego i moralnego” całego narodu, do wykorzenienia wad i nabywania cnót. Sprowadził do Warszawy Siostry Rodziny Maryi , aby prowadziły szkołę i internat dla ubogich dzieci.

Po wybuchu powstania styczniowego, zaledwie po półtorarocznym pobycie w Warszawie został skazany na wygnanie za obronę praw uciskanego narodu. Miał wtedy dopiero 42 lata i aż 20 lat spędził daleko w Jarosławiu nad Wołgą, prześladowany i odsunięty od umiłowanej diecezji. Była to wielka próba wiary. Wyszedł z niej zwycięsko. Pisał z wygnania: „Czuję wyraźnie, że zbawienie moje łatwiejsze jest tutaj, niżby gdziekolwiek indziej być mogło. W duszy zupełny spokój, okazje do pokus oddalone, wszystek czas może być służbie Bożej oddany, a w duszy to niezachwiane przekonanie gości, że wszystkie te ciężkie przeżycia Pan Bóg na chwałę Bożą i zbawienny nasz pożytek obróci” (List z 16/28 IX 1877).

Po powrocie z wygnania nie skorzystał z zasłużonego odpoczynku. Zamieszkał w ubogiej wsi galicyjskiej Dźwiniaczce i ostatnie lata życia poświęcił pracy wśród ubogiej ludności. Budził i umacniał wiarę, katechizował, wprowadzał jedność pomiędzy polską i ruską ludnością. Dla wszystkich własnym staraniem wybudował szkołę, a później kościół. Także tu do Dźwiniaczki sprowadził Siostry Rodziny Maryi i poświęcił wiele sił, aby umocnić i dobrze uformować to młode Zgromadzenie zakonne.

Trudne życiowe doświadczenia nie tylko go nie złamały, ale jeszcze bardziej wyczuliły na drugiego człowieka. Zawsze był uprzejmy, pogodny, otwarty. Szczególną troską otaczał ubogich, nikt nie odchodził od nich bez materialnego wsparcia i pociechy duchowej.

Zmarł w pałacu arcybiskupim w Krakowie 17 września 1895 r. Jego pogrzeb na Wawelu stał się okazją do manifestacji patriotycznych. Arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński został beatyfikowany 18 sierpnia 2002 r. przez Jana Pawła II podczas odprawianej przez niego Mszy świętej na krakowskich Błoniach. Kanonizacja bł. Z. Sz. Felińskiego odbyła się 11 października 2009 r. w Rzymie.

opracowała: s. Elżbieta Kot FRM


Modlitwa

Wszechmogący Wieczny Boże, wielbimy Cię w Świętych Twoich. Życie ich jest dla nas wzorem,
a wstawiennictwo wyjednywa nam Twoją pomoc.
Racz wejrzeć na pokorne nasze prośby i przez wstawiennictwo świętego Zygmunta Szczęsnego,
męża wielkiej pokory i prostoty udziel łaski ……………, o którą z ufnością prosimy.

Spraw też Panie, abyśmy nie tylko wzywali Jego wstawiennictwa, ale także naśladowali Jego cnoty
i podobnie, jak święty Zygmunt Szczęsny zdawali się zawsze na Twoją Opatrzność,
pełnili Twoją wolę i stawali się wiernymi świadkami Twojej prawdy i miłości.
Prosimy Cię o to przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Strona internetowa Zgromadzenia: www.siostryfranciszkanki.pl